Dobry aktor.
O dobrym aktorze zwykło się mówić, że jest zupełnie nierozpoznawalny na ulicy, że potrafiłby zagrać zwłoki lepiej niż martwy człowiek a płeć przeciwną lepiej niż jej naturalny przedstawiciel. Robert DeNiro słynie z tego, że zwykle nie ma problemów z nękającymi go paparazzi czy tłumami fanów, ponieważ najzwyczajniej w świecie pozostaje nierozpoznawalny. Dobry aktor jak Charlie Chaplin zająłby trzecie miejsce w konkursie na swojego sobowtóra, ale zwyciężył, gdyby konkurs dotyczył innej osoby. Często zdarza się, że dobrym aktorem określa się osobę wyjątkowo przystojną lub piękną twierdząc, że to rzekomo właśnie ta uroda zapewniła mu uwielbienie fanek na całym świecie i angaże w filmach. Może to być prawdą, ale tylko po części. Oczywiście, że uroda jest ważna i nie można jej odmówić sporego znaczenia, bo przecież uwielbiamy patrzeć na pięknych ludzi (po odpowiedniej charakteryzacji), ale sama uroda bez jakiegokolwiek talentu aktorskiego nie znaczyłaby nic. Czasem mieliśmy szansę zetknąć się z czymś takim - ujrzeliśmy tego aktora jeden raz a potem słuch o nim zaginął. Ci wielcy trwają.