Co zobaczymy tylko w kinie?

W pierwszej chwili może nam się to wydawać dziwne, ale istnieją produkcje, które mamy szansę obejrzeć tylko w kinach. Oczywiście nie są to kasowe hity, raczej niskobudżetowe produkcje które nigdy nie będą miały szansy przebicia się do większej publiczności. Z taką sytuacją mamy do czynienia chociażby w przypadku filmów krótkometrażowych. Czasem są to dzieła uznanych reżyserów, czasem krótkie etiudy, stworzone przez osoby debiutujące, bądź takie, którym jeszcze nie udało się zaistnieć na świecie. Nie są mniej wartościowe przez to, że najczęściej trwają tylko kilka, maksymalnie kilkanaście lub dwadzieścia kilka minut. Nie są powiązaniem wielu wątków, mają fabułę, poruszają konkretny problem, opowiadają historię konkretnej osoby, jej uczucia w pewnym momencie jej życia, są bardziej - jeśli nie całkowicie - niezależne od wszystkich innych produkcji. Ani aktorzy w nich występujący ani reżyserzy nie liczą na to, że film krótkometrażowy przyniesie jakieś zyski, jest raczej formą wyrażenia się artystycznego, i nie jest wyświetlany przy innych okazjach niż tylko festiwale, ewentualnie jako dodatek w czasie nocy poświęconej twórczości danego artysty, który osiągnął sukces, a w międzyczasie lub na początku swojej kariery wziął udział właśnie w takim projekcie.